Patron Medialny wydarzenia

RELACJA Z KONCERTU✅  źródło: FollowRap

Mikser & Dom Kultury Świt

W piątek dwudziestego września, miałem przyjemność uczestniczyć w bardzo ciekawym wydarzeniu, które nieco zmieniło mój pogląd na koncerty hip-hopowe. Był to koncert Miksera w warszawskim Domu Kultury „Świt”, w ramach akcji „Nova Scena Kultury”. Sam fakt, że koncert odbywał się w takim a nie innym miejscu, miał wpływ na to jak przebiegała impreza. Mianowicie przed sceną były miejsca siedzące, co nieco mnie zaskoczyło i miałem obawy czy występ nie będzie, mówiąc kolokwialnie, sztywny. Jednak Mikser w ogóle się nie zraził, tym że widownia siedziała. Stale angażował publikę w różne interakcje i nie pozwalał się nudzić. Sami artyście przy dwóch-trzech numerach siedzieli na krzesełkach na scenie.

Występ w Domie Kultury „Świt” wiązał się również z tym, że Mikser i KuBaLa (hypeman) nie mogli przeklinać. I mówiąc szczerze, wcale nie czułem, że jest to jakiekolwiek ograniczenie dla samego rapera. Wręcz przeciwnie, impreza zyskuje tym, że może być skierowana do młodszej widowni czy po prostu dla całych rodzin. Część widowni w ogóle nie była związana z polskim rapem, a mimo to widać było, że bawią się całkiem nieźle. Jest to niewątpliwie zasługa energii jaką przekazuje Mikser, gdy łapie za mikrofon. Dzięki temu, że czuje się on swobodnie na scenie, widownia podłapuje ten vibe i otwiera się na zabawę.

Ważną częścią koncertu był freestyle, co nie dziwi, gdyż Mikser jest jednym z czołowych graczy w tej dziedzinie. Impreza wprawdzie promowała płytę od częstochowskiego rapera – „LOGOS”, jednak proporcje improwizacji i rapowania numerów z nowego wydawnictwa, były w zasadzie równe. Pół na pół. Koncert zaczął się z przytupem, później atmosfera trochę opadła przy bardziej refleksyjnych i spokojnych numerach, żeby ostatecznie znów rozbujać publikę. To dość powszechny zabieg, ale za to sprawdził się całkiem dobrze. Jak wspomniałem wcześniej całość występu łączył i wypełniał freestyle. Widownia rzucała słowa typu: truskawka, skarpetka, Pokahontaz, intelekt itd. Jest to mega satysfakcjonujące gdy Mikser razem z KuBaLą zgrabnie wplatali słowa klucze w nawijkę. Miałem również przyjemność być motorem do freestyle ‘u o mojej szarej czapce, co przełożyło się na kilka fajnych i zabawnych wersów. Przy improwizacjach szczęka mi opadła wiele razy, naprawdę majstersztyk.

Na plus muszę zaliczyć fakt, że między utworami Mikser prowadził fajne monologi do publiczności, na tematy trudne, ale i również zabawne. Widać, że artysta nie tylko przyjechał, żeby zapewnić rozrywkę publiczności, ale miał też coś do przekazania. Osobiście, nie ze wszystkimi tezami jakie głosił się zgadzam, ale doceniam fakt, że nie boi się mówić co myśli i czuje. Wiele współczesnych raperów omija niewygodne tematy w obawie o zły PR, u Miksera tego nie uświadczymy. Oby inni brali z niego przykład.

Minusem w moim odczuciu było nagłośnienie. Momentami ciężko było zrozumieć pojedyncze słowa, gdy bit grał za głośno i na odwrót, gdy bit powinien wgniatać w fotel, był puszczony zbyt cicho. Dodatkowo zdarzało się, że bas aż nadto wybrzmiewał i czasami to drażniło. Możliwe, że to specyfika mojego miejsca w pierwszym rzędzie, blisko głośników. Aczkolwiek sam Mikser podczas występu zgłaszał uwagi do realizatora, więc chyba problem jednak był. Nie wpłynęło to na odbiór muzyki jakoś znacząco, ale wypadałoby to na przyszłość poprawić.

Krótko mówiąc koncert był w moim odczuci bardzo udany. Podobała mi się jego forma i bawiłem się przednio. To mój pierwszy koncert, gdzie artysta miał aż taki kontakt z publicznością i mocno ją angażował do zabawy. Daje to fajnego kopa i rozluźnia granice między raperem a słuchaczem. Jest to spora różnica względem imprez, gdzie raper tylko wychodzi na scenę, rapuje kilka numerów, każe machać łapami i krzyczeć HIP-HOP. Tutaj poza fajną muzyką i pokazem improwizacji, dostajemy też dawkę pozytywnych wibracji i masę energii, w takiej ilości, że uśmiech nie schodził mi z twarzy.

Polecam wszystkim wybrać się na koncert Miksera i zobaczyć rap trochę z innej strony. Pozdrawiam, 5!
💎#logosreprezentujświadomie💎

#Lempi

Fot. Piotr Lempart

Zakupy dofinansowano ze środków Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej:
- Zakup projektora cyfrowego (2018)
- Modernizacja aparatury kinowej wraz z elementami widowni Kina ŚWIT (2016)
- Modernizacja ekranu kinowego i powiększenie macierzy serwera Doremi (2014r.)
- Modernizacja nagłośnienia Kina "Świt" (2013r.)
- Modernizacja systemu sprzedaży i rezerwacji biletów w Kinie „Świt” (2012r.)
Zakup cyfrowej konsolety sterowania dźwiękiem dofinansowano
ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego